Florence + The Machine: Głos wszechmogący

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Florence + The Machine: An Almighty Sound
- Data wydania:
- 2013-08-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-08-07
- Data 1. wydania:
- 2012-09-10
- Liczba stron:
- 316
- Czas czytania
- 5 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360157787
- Tłumacz:
- Joanna Karwecka
Poznajcie Florence Welch – oczytane dziecko z południa Londynu, które zaczynało, śpiewając na pogrzebach, by później występować na scenach całego świata, po okresie szalonych imprez w szkole artystycznej i serii zmieniających życie spotkań z ludźmi, takimi jak współautorka Isabella Summers, managerka Mairead Nash i producent Paul Epworth.
Pierwsze dwie płyty, „Lungs” i „Ceremonials”, pokryły się multiplatyną, a emocjonalna, prawie mistyczna jakość popu, jaką prezentują Florence + The Machine, przyniosła im międzynarodową sławę. Tymczasem charakterystyczne wyczucie mody Florence przykuło uwagę domu mody Gucci oraz Karla Lagerfelda, gwarantując zespołowi przyciągającą wzrok ikonę, której wygląd idzie w parze z ich muzyką.
Oto pełna historia ognistowłosej dziewczyny z niezwykłym głosem – niesamowitego fenomenu muzyki pop – która odnosi olbrzymie sukcesy!
Kup Florence + The Machine: Głos wszechmogący w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Florence + The Machine: Głos wszechmogący
Zrozumieć fenomen Florence Welch
Florence Welch ma dopiero 27 lat, a już jest ikoną muzyki, ikoną mody, ikoną popkultury. Czy to jednak nie zbyt wcześnie, by na rynku ukazała się jej biografia? Zespół Florence + The Machine światowy rozgłos zyskał ledwie cztery lata temu. To prawda, stało się to błyskawicznie i niemal z dnia na dzień, co może oznaczać, że mamy do czynienia z prawdziwym fenomenem. Kiedy słuchałam piosenki „Dog Days Are Over” po raz pierwszy, nie sądziłam, że wkrótce ta nikomu nieznana rudowłosa dziewczyna i jej kapela osiągną status zespołu wielbionego na całym świecie. Książka o tym fenomenie siłą rzeczy prędzej czy później musiała powstać. Powstała już teraz, być może za szybko, bo zespół ma na koncie zaledwie dwie płyty studyjne, ale nie to jest największą wadą tej książki. Jest nią natomiast postać autorki, Zoe Howe.
Jak na biografię przystało, postać Florence poznajemy od najmłodszych lat dziecięcych. Autorka daruje sobie jednak zgłębianie tego okresu i zatrzymuje się na dłużej przy latach nastoletnich Flo (jak mówią na nią fani i przyjaciele),pokazując, że już wtedy muzyka była dla przyszłej wokalistki bardzo ważna. A zaczynała od śpiewania na… pogrzebach. Jest muzycznym samoukiem. Od zawsze interesowała się raczej sztuką i rysunkiem, i to do Wyższej Szkoły Plastycznej się zapisała, lecz porzuciła ją, gdy jej kariera nabrała rozpędu. Zarzeka się jednak, że kiedyś jeszcze do niej wróci. Autorka książki już w początkowych rozdziałach wyjaśnia, skąd u Florence takie a nie inne fascynacje: śmierć, smutek, prerafaelici. Jest to możliwe dzięki wypowiedziom samej Florence, które są zgrabnie wplecione w treść. Co ważne, Howe nie skupia się wyłącznie na samej liderce grupy, pamiętając że Florence + The Machine to także inni ludzie. W książce znajdzie się miejsce i dla Isabelli Summers, która jest prawą ręką Flo, dla chłopaków z zespołu, producenta Paula Epwortha i menadżerki Maidred Nash. Ich wkład w sukces zespołu jest w końcu niebagatelny. Jednak, co oczywiste, to Florence jako wokalistka skupia na sobie całą uwagę.
Książka Howe pisana jest jak kalendarium zespołu. Autorka prowadzi nas przez kolejne koncerty, festiwale, nagrania, występy, ale i zabiera za ich kulisy, gdzie Flo nie stroni od alkoholu. No właśnie, Florence otwarcie przyznaje się w mediach, że ma słabość do alkoholu. Alkohol to także jedno z najczęściej występujących słów w książce Howe, co daje do myślenia. Niestety, autorka lekceważy problem – bo nie wahałabym się powiedzieć, że Florence ma z alkoholem problem. Zamiast spojrzeć na niewątpliwe uzależnienie Flo krytycznym okiem, Howe oko przymyka i mruga porozumiewawczo do czytelnika, jakby chciała powiedzieć, że przecież piosenkarka też człowiek. To prawda, ale czy muszę wspominać, co było przyczyną śmierci innej wybitnej wokalistki, Amy Winehouse?
Howe nie sprawdza się w roli biografki jeszcze z jednego powodu – niepotrzebnie wtrąca swoje komentarze. Można dyskutować na temat, na ile może sobie pozwolić autor biografii, ale jeśli czuje potrzebę tak wyraźnego zaznaczania swojej obecności, powinien robić to w sposób mądry i nie odbierający czytelnikowi przyjemności z lektury. Tego Howe musi się jeszcze nauczyć. Autorka obdarza zbędnym, nic nie wnoszącym komentarzem prawie każdą z licznych wypowiedzi Florence. Widać w niej uwielbienie dla artystki, bezkrytyczny podziw i sympatię. Brak dystansu rzutuje jednak na jakość jej książki. Florence widziana jej oczami wydaje się być zwykłą trzpiotką, dziewczyną, która żyje spontanicznie i z dnia na dzień, wciąż zaskoczona swoim sukcesem i tym, co się jej przytrafia. Oczywiście, sporo mówi się w tej książce o emocjach, bo to one mają wpływ na teksty Florence, ale wydaje się, że tak naprawdę niewiele one Howe interesują. Płyty Florence inspirowane są związkiem ze Stuartem Hammondem, jednak o tym związku również niewiele się dowiadujemy. Trudno więc oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z biografią nieco ugładzoną, pisaną trochę pod dyktando i pewne kwestie zamiatającą celowo pod dywan.
Nie oznacza to jednak, że nie dowiemy się z niej kilku interesujących faktów: z kim przyjaźni się Florence (a są to oczywiście wielcy świata show – biznesu),co ją inspiruje, albo tego, że nie ma e-maila i nie twittuje, w przeciwieństwie do wielu swoich koleżanek po fachu. Howe przytacza też wypowiedzi wielu osób z muzycznego środowiska, które tłumaczą, w czym tkwi fenomen urodzonej w Holandii (tak! kto by pomyślał) artystki.
Wad nie jest pozbawione samo tłumaczenie książki. Choć nie czytałam oryginału, pewne fragmenty wydają się być przełożone na język polski zbyt wprost. Słownictwo tej książki zresztą nie jest górnolotne, co aż tak bardzo nie przeszkadza, jednak określenie „giczoły” (nogi) to zdecydowana przesada. Trzeba o tym wspomnieć, bo niestety coraz częściej polskie tłumaczenia książek boleśnie kuleją. Na szczęście w całej książce jest tylko jeden (aż jeden!) błąd ortograficzny.
Historia Florence + The Machine tak naprawdę dopiero się rozkręca. Zdecydowanie więcej przed zespołem, niż za nim. W przyszłości książka Zoe Howe może mieć większą wartość niż dzisiaj, jednak dla fanów Florence Welch jest to lektura, do której nie trzeba ich przekonywać, a zniechęcanie też nic nie pomoże. Przeczytać na pewno nie zaszkodzi, ale satysfakcja nie jest gwarantowana.
Malwina Sławińska
Opinia społeczności książki Florence + The Machine: Głos wszechmogący
"Jej fascynacja śmiercią, co ciekawe, będzie inspirowała i pocieszała wielu fanów, którzy w swoich trudnych momentach pójdą za nią niczym stado". Po usłyszeniu pewnego dnia piosenki "Never Let Me Go" Florence + The Machine zwyczajnie przepadłam, stając się zagorzałą fanką tej charyzmatycznej artystki, jej mocnego głosu, rudych włosów i energii, jaką wokół siebie roztacza. Czy jednak wydawanie biografii tak młodej osoby, która nie przekroczyła jeszcze trzydziestu lat, ma sens? Myślę, że prawdziwych fanów Flo takie pytanie może oburzyć, bo przecież każda publikacja przybliżająca im postać ich ulubionej wokalistki, warta jest grzechu. Książce, o której chciałabym Wam opowiedzieć z pewnością dość sporo brakuje, jednak postać Florence, jaką dzięki niej poznałam, zniwelowała jej wszelkie mankamenty. Zoë Howe to muzyk, dziennikarka i pisarka. Autorka miała już wcześniejsze doświadczenie w pisaniu o charyzmatycznych kobietach, dlatego też wiedząc, że w Florence Welch jest coś nietuzinkowego, postanowiła o niej napisać. Publikacja powstała w 18 miesięcy. Piosenkarkę Florence Welch, rocznik 1986, poznajemy od najmłodszych lat dzieciństwa. Następnie przechodzimy przez okres dojrzewania, pierwsze występy i koncerty. Poznajemy lata w jakich muzyka stawała się dla Flo najważniejsza, jej pierwsze związki i relacje z rodziną. Biografia pokazuje także widoczną sympatię artystki do imprezowania i alkoholu. Książkę uzupełniają liczne zdjęcia wokalistki z różnych etapów jej jeszcze młodego życia. Muszę przyznać, że poddaję w wątpliwość celowość powstania biografii osoby, która na rynku muzycznym istnieje dopiero od kilku lat, jednak nie mogłam powstrzymać się od przeczytania tej publikacji, bowiem chciałam poznać chociaż w małym stopniu kobietę, której muzyka porusza tak wiele strun mojej duszy. Książka Zoë Howe to jak na razie jedyna biografia Florence dostępna na rynku, trzeba więc przyjąć ją z całym dobrodziejstwem inwentarza, ze wszelkimi mankamentami, jakie można zauważyć podczas jej lektury, ale także z jej dobrą stroną pod postacią wielu ciekawostek i trafnych spostrzeżeń, jak chociażby informacja o tym skąd wzięła się dość dziwna nazwa zespołu. Głównym mankamentem, jaki przeszkadzał mi w lekturze książki o życiu Florence to widoczny chaos pod postacią kompletnego pominięcia chronologii czasowej. Zoë Howe przemieszcza się bowiem ze swoją opowieścią przez różne lata i nie jest jeszcze tak źle, gdy napisze o jakim roku wspomina. Najgorzej jednak, gdy jedyną wskazówką jest piosenka lub album, które powstały w danym okresie. Takie przeskoki czasowe mnie irytowały i nie zmniejszyła tego uczucia zamieszczona na końcu publikacji Dyskografia/Wideografia zespołu. Poza tym, niezaprzeczalnie niepotrzebne były liczne komentarze autorki pod cytowanymi wywiadami Florence. Komentarze, które powinny zostać wycięte z tej publikacji i nigdy nie pokazane na światło dzienne. Trzeba jednak przyznać, że Zoë Howe dość sprawiedliwie podeszła do całego zespołu, bowiem o ile wiadomym jest, iż to zawsze wokalista skupia największą uwagę fanów, o tyle tutaj autorka pokazuje także ludzi, którzy tworzą cały zespół Florence + The Machine. W książce więc znajdziecie osoby, o których na co dzień nie słyszy się w ogóle, a dzięki którym zespół osiągnął taki wysoki poziom muzyczny. Publikacja pełna jest także pikantnych ciekawostek pod postacią różnych przyjaźni Florence, jej antagonistycznego stosunku do portali społecznościowych, czy też spożywania sporej ilości alkoholu. A wszystko to okraszone wieloma wypowiedziami rudej artystki, które stały się dla mnie źródłem sporej dawki wiedzy o Flo, oraz dużą ilością zdjęć, bez których nie wyobrażam sobie takiej publikacji. Myślę, że biografia "Florence + The Machine. Głos wszechmogący" powinna zadowolić fanów artystki, którzy będą w stanie przymknąć oko na pewne niedociągnięcia i manierę niepotrzebnego komentowania przez autorkę. Myślę też, że barwne życie Flo i całego jej zespołu pozwolą w przyszłości na wydanie lepszej, bogatszej i mądrzejszej książki o fenomenie ich muzyki. A ja na pewno będę przestrzegać jednej z zasad Florence, czyli "Zawsze miej przy sobie książkę". http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Oceny książki Florence + The Machine: Głos wszechmogący
Poznaj innych czytelników
520 użytkowników ma tytuł Florence + The Machine: Głos wszechmogący na półkach głównych- Przeczytane 269
- Chcę przeczytać 238
- Teraz czytam 13
- Posiadam 165
- Ulubione 22
- Chcę w prezencie 13
- Biografie 10
- 2013 8
- Muzyka 6
- 2014 5












































Opinie i dyskusje o książce Florence + The Machine: Głos wszechmogący
Dla fanów Flo - pozycja, którą trzeba mieć. Encyklopedia faktów, smaczków... po prosto Flo. <3
Dla fanów Flo - pozycja, którą trzeba mieć. Encyklopedia faktów, smaczków... po prosto Flo. <3
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla fanów Florence i jej niesamowitego głosu. Uwielbiam ją i prawdę mówiąc nie dowiedziałam się z tej książki niczego o czym już wcześniej bym nie wiedziała. Mimo to polecam ją fanom i nie tylko. Historia i ciekawostki z życia.
Dla fanów Florence i jej niesamowitego głosu. Uwielbiam ją i prawdę mówiąc nie dowiedziałam się z tej książki niczego o czym już wcześniej bym nie wiedziała. Mimo to polecam ją fanom i nie tylko. Historia i ciekawostki z życia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFanką twórczości Florence jestem od lat, ale nie wiedziałam zbyt wiele o jej historii i życiu prywatnym. Z chęcią sięgnęłam po biografię artystki, choć nieco wątpliwy jest dla mnie sens jej tworzenia zaledwie kilka lat po wydaniu debiutanckiej płyty i początku kariery zespołu. Treściowo "Głos wszechmogący" zaspokoił moją ciekawość, jednak styl Zoe Howe pozostawia wiele do życzenia. Rozumiem, że biografia została napisana z miłości do Florence, ale autorka mogła sobie darować podkreślanie non stop wspaniałości wokalistki. Do tego masa infantylnych, zupełnie niepotrzebnych dopowiedzeń również psuła odbiór (winą może też być słabe tłumaczenie na język polski). Gdybym była nastolatką z blogiem na Tumblrze, byłabym zachwycona tym wydawnictwem. I chyba z myślą o takim odbiorcy Howe popełniła ową laurkę na cześć Florence + The Machine. Życzę lepszej biografii za kilkanaście lat.
Fanką twórczości Florence jestem od lat, ale nie wiedziałam zbyt wiele o jej historii i życiu prywatnym. Z chęcią sięgnęłam po biografię artystki, choć nieco wątpliwy jest dla mnie sens jej tworzenia zaledwie kilka lat po wydaniu debiutanckiej płyty i początku kariery zespołu. Treściowo "Głos wszechmogący" zaspokoił moją ciekawość, jednak styl Zoe Howe pozostawia wiele do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam Florence + the Machine, ale ta książka nie spełniła moich oczekiwań. Miałam nadzieję poznać bliżej historię samej Florence. Autorka za bardzo skupia się na mało istotnych sprawach. Chciałam więcej.
Uwielbiam Florence + the Machine, ale ta książka nie spełniła moich oczekiwań. Miałam nadzieję poznać bliżej historię samej Florence. Autorka za bardzo skupia się na mało istotnych sprawach. Chciałam więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMi się ta książka podobała. Wiele osób uważa, że autorka nie potrzebnie dodaje swoje opinie itp. Trochę się z tej książki dowiedziałam, dobrze że było dużo fragmentów wywiadów. Szkoda tylko, iż biografia kończy się tuż po wydaniu "Ceremonials", bo przecież od tego czasu dużo się zmieniło. FATM pojawili się na Pyramid Stage, Flo ma własny dom, wydali 3. album, kolejne grammy, piosenki do filmów "Wielki Gatsby" oraz "Osobliwy Dom Pani Peregrine", piosenki do gry "Final Fantasy XV", piosenka "Hey Girl" z Lady Gagą i z pewnością wiele innych znaczących wydarzeń.
Mam nadzieję na kolejną biografię Florence + the Machine
Mi się ta książka podobała. Wiele osób uważa, że autorka nie potrzebnie dodaje swoje opinie itp. Trochę się z tej książki dowiedziałam, dobrze że było dużo fragmentów wywiadów. Szkoda tylko, iż biografia kończy się tuż po wydaniu "Ceremonials", bo przecież od tego czasu dużo się zmieniło. FATM pojawili się na Pyramid Stage, Flo ma własny dom, wydali 3. album, kolejne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Uwielbiam Florence, jednak przez tę biografię naprawdę ciężko przebrnąć. Cały czas ma się wrażenie, że książka została napisana przez psychofankę Flo, dodatkowo irytowały komentarze i opisy przedstawiające artystkę jako kogoś zupełnie wyjątkowego, innego niż wszyscy, nadczłowieka - ja rozumiem, że biografia skupia się zazwyczaj na konkretnej osobie, ale brak tu jakiegoś obiektywizmu, taki sam poziom można znaleźć na forach Justina Biebera :) Niestety, najwyraźniej przyjdzie mi poczekać na porządną biografię Florence jeszcze kilka lat.
Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Uwielbiam Florence, jednak przez tę biografię naprawdę ciężko przebrnąć. Cały czas ma się wrażenie, że książka została napisana przez psychofankę Flo, dodatkowo irytowały komentarze i opisy przedstawiające artystkę jako kogoś zupełnie wyjątkowego, innego niż wszyscy, nadczłowieka - ja rozumiem, że biografia skupia się zazwyczaj na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę pozycję ze względu na moją miłość do zespołu Florence + the machine. Po lekturze mam dość słuchania o Florence, a tak chyba ta książka nie miała działać. Jest nieciekawa, okropnie napisana i niesamowicie irytująca. Niektóre fakty są przytaczane kilka razy, do znudzenia jest mowa o tym samym. Oprócz tego piosenkarka wszystko robi na kacu. Nagrywa piosenki na kacu, odbiera nagrody na kacu, pisze teksty na kacu itp. Autorka powtarza to tysiąc razy i robi z tego powód do dumy. Jestem zniechęcona po przeczytaniu. Dalej uwielbiam Florence, ale postaram się w przyszłości unikać wszystkiego, co wyszło spod pióra autorki tej pozycji.
Sięgnęłam po tę pozycję ze względu na moją miłość do zespołu Florence + the machine. Po lekturze mam dość słuchania o Florence, a tak chyba ta książka nie miała działać. Jest nieciekawa, okropnie napisana i niesamowicie irytująca. Niektóre fakty są przytaczane kilka razy, do znudzenia jest mowa o tym samym. Oprócz tego piosenkarka wszystko robi na kacu. Nagrywa piosenki na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę może od tego, że po raz pierwszy usłyszałam o Florence w 2011 roku, choć na początku nie miałam pojęcia, kim ona jest. I jakoś szczególnie się nią nie zainteresowałam. Jednak nie mogłam pozbyć się z głowy piosenki "Rabbit Heart ( Rise it up)". Potem usłyszałam piosenkę "Never let me go", która trafiła mnie w serce tak mocno, że nie mogłam nie dowiedzieć się czegoś więcej na temat dziewczyny o tak potężnym głosie, jaki posiada Florence Welch.
Urodziła się i wychowała w południowym Londynie i właśnie z tego miasta czerpie swoje inspiracje. Jak sama mówi, Londyn jest miastem, które jest idealne do rozwoju mrocznych historii. Jest z jednej strony bajeczny a drugiej strony straszny. Dlatego tak wiele mrocznych, gotyckich opowieści rodem z najczarniejszych kryminałów, umieszczonych jest w tym mieście.
Florence zawsze się wyróżniała i uwielbiała śpiewać. Na zawołanie potrafiła naśladować księżną Dianę i uważała się za księżniczkę. Nigdy nie lubiła swojego imienia i zawsze chciała je zmienić. W muzyce odnajdowała spokój i ukojenie swoich lęków.
Zoe Howe zabiera nas w niezwykłą podróż wraz z tą nieśmiałą dziewczyną o nieprzeciętnym wyczuciu stylu, płomiennorudych włosach ( czasem też czerwonych) i o głosie, który przyprawia o dreszcze.
Ukazuje nam historię zespołu i jego niezwykłej wokalistki w formie przystępnej i bardzo prawdziwej.
Każdy, kto choć raz widział i słyszał Florence, może śmiało powiedzieć, że jest ona prawdziwą królową muzyki i styl, który zainteresował Gucciego oraz Karla Langerfelda, który słynie z bardzo wyrafinowanego i opiniotwórczego gustu.
Dzięki tej książce poznajemy ciemne i jasne strony jej osobowości a także sposób, w jaki tworzy swoje teksty i muzykę. Osobiście poruszyła mnie ta książka, gdyż zauważyłam wiele podobieństw między mną a Flo, co sprawiło, że traktuję jej muzykę bardziej osobiście.
Według mnie, jest to obowiązkowa pozycja do przeczytania dla każdego fana płomennorudej mieszkanki Londynu, której głos czaruje, zachwyca i sprawia, że czujemy się jak w bajce. ( Przynajmniej takie jest moje osobiste odczucie). Polecam też przy czytaniu tej biografii, przesłuchanie albumów Florence+Them Machine by wprowadzić się w ten niezwykły nastrój, jaki daje ich muzyka. Historia zespołu jeszcze się nie skończyła i mam nadzieję, że jeszcze wiele rozdziałów tej książki powstanie.
Zacznę może od tego, że po raz pierwszy usłyszałam o Florence w 2011 roku, choć na początku nie miałam pojęcia, kim ona jest. I jakoś szczególnie się nią nie zainteresowałam. Jednak nie mogłam pozbyć się z głowy piosenki "Rabbit Heart ( Rise it up)". Potem usłyszałam piosenkę "Never let me go", która trafiła mnie w serce tak mocno, że nie mogłam nie dowiedzieć się czegoś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana bardzo prostym, zupełnie nieliterackim, wręcz infantylnym językiem, ale dla fanów dobre i wartościowe źródło wiedzy o Flo.
Książka napisana bardzo prostym, zupełnie nieliterackim, wręcz infantylnym językiem, ale dla fanów dobre i wartościowe źródło wiedzy o Flo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFlorence and The Machine kocham z całego serca. Od tej biografii wymagałam naprawdę wiele i niestety się rozczarowałam. Może się wydawać, że autorka nie wie czym jest chronologia. I to chyba prawda. Do tego fragm. mówiący o tym, że Amy Winehouse pisała "puste i oklepane teksty" to już za wiele.
Szkoda.
Florence and The Machine kocham z całego serca. Od tej biografii wymagałam naprawdę wiele i niestety się rozczarowałam. Może się wydawać, że autorka nie wie czym jest chronologia. I to chyba prawda. Do tego fragm. mówiący o tym, że Amy Winehouse pisała "puste i oklepane teksty" to już za wiele.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda.